Maxime Tosatto, ambasador Core Kiteboarding
Prezentacja:
Nazywam się Maxime, ale wszyscy nazywają mnie Max. Mam 44 lata, mieszkam w La Turballe i jestem producentem soli w Guérande. Urodziłem się w rodzinie windsurferów, więc naturalnie mój ojciec postawił mnie na desce windsurfingowej w wieku 6 lat.
W 1998 roku, w zatoce Bourgneuf, po raz pierwszy zobaczyłem latawiec. Ciekawy, poprosiłem o spróbowanie… i nigdy więcej go nie puściłem. Od 2002 roku definitywnie zamieniłem windsurfing na kitesurfing.
Widziałem, jak latawiec ewoluował od skrzydeł 2-linkowych, pierwszych 4-linkowych, uzd Best Waroo, aż po nowoczesne materiały, takie jak Aluula i karbon. Znam również wszystkie etapy Glissevolution: sklep w La Baule, port w Pornichet, aż do obecnego.
W 2020 roku odkryłem foil. Na początku to było prawdziwe rodeo, ale kiedy już go oswoiłem… co za przyjemność. Niesamowity, cichy, uzależniający ślizg. Do tego stopnia, że zaniedbałem wszystkie inne sprzęty.
Po przetestowaniu mnóstwa sprzętu (komorowe, pompowane, race, foil), znalazłem to, co naprawdę mnie kręci: big air. Wznoszenie się na 20 metrów, bez względu na warunki… to sprawia mi największą frajdę.
Jeśli chodzi o sprzęt, obecnie pływam na:
- Foil F-One Escape 430 lub 530
- Latawiec komorowy Flysurfer Sonic 4 na słaby wiatr
- Quiver Core XR PRO, gdy tylko mocniej wieje
XR PRO to dla mnie latawiec pompowany, który najbardziej przypomina latawiec komorowy: ogromna stabilność, szalone osiągi, potworna siła nośna i ultra precyzyjna zwrotność. A bar Sensor, z automatycznym odkręcaniem linek, jest po prostu idealny.
Pływam głównie między La Baule, La Turballe, Sorlock i Pont Mahé, w zależności od pływów. Zimą wyjeżdżam w cieplejsze miejsca: Brazylia, Martynika, Madagaskar, Maroko…
Jestem licencjonowanym członkiem FFV w klubie Newkite. Łatwo mnie spotkać i zawsze chętnie porozmawiam, doradzę lub dam przetestować sprzęt. Jeśli chcesz porozmawiać o kitesurfingu, foilu lub podróżach: nie wahaj się!
Do zobaczenia na wodzie!
